Travel

Wypoczynek w Hotelu Barczyzna Medical Spa

Bardzo rzadko znajduję czas na wyjazdy do SPA, najczęściej zwykłe wakacje przy moim zabieganym stylu życia są ogromnym luksusem pod względem wygospodarowania czasu. Przeważnie stawiam na krótkie aczkolwiek bardzo intensywne wypady, po których zwykle wracam jeszcze bardziej zmęczona zwiedzaniem niż codziennym życiem. W zeszłym tygodniu przebywając w Hotelu Barczyzna Medical SPA uświadomiłam sobie jak bardzo ważny jest relaks, spokój, cisza i przede wszystkim maksymalne zwolnienie obrotów. Na wyjeździe byłam co prawda tylko 2 dni, jednak w takim otoczeniu i towarzystwie zdecydowanie nawet tak krótki czas wystarczył żebym poczuła się jak nowonarodzona.

 

Hotel Barczyzna znajduje się w okolicach Poznania w miejscowości Nekla w województwie wielkopolskim. Położony jest w kameralnej lokalizacji w otoczeniu lasów sosnowych z daleka od głównej drogi i miejskiego zgiełku. Obiekt zaaranżowany jest w nowoczesnym stylu zachowując przy tym przytulny klimat sprzyjający sielskiej atmosferze. Goście mają do dyspozycji aż 45 pokoi, nowoczesne Medical Spa, salę klubową, siłownię, kręgle, ogród z miejscem na ognisko oraz restaurację hotelową. Osoby ceniące sobie aktywny tryb życia mogą skorzystać z kortu tenisowego, boiska do piłki nożnej oraz wypożyczyć kijki do nordic walking, a także znajdą wiele ciekawych miejsc do zwiedzania w okolicy. Miłośnicy wycieczek rowerowych również będą zadowoleni. Przez Neklę prowadzi rowerowy szlak osadnictwa olęderskiego o długości 42 km.

                     

 

SPA

Zdecydowanie największym atutem całego ośrodka jest holistyczne Medical Spa.

Na miejscu miałam możliwość skorzystania z wielu zabiegów kosmetycznych i relaksacyjnych. Ilość proponowanych usług z zakresu fizjoterapii przytłoczyła mnie wyborem specjalistycznych masaży oraz różnorodnych zabiegów fizykalnych w wykonaniu doświadczonych fizjoterapeutów. Bywałam w wielu podobnych miejscach, jednak  poziom oferowanych przyjemności znacznie przewyższał moje oczekiwania.

W strefie także znalazłam basen rekreacyjny oraz 2 jacuzzi służące do tzw. Kąpieli jonowej. Podczas tej atrakcji system napowietrzania wody uwalnia olbrzymie ilości jonów ujemnych, które przyspieszają odnowę biologiczną organizmu. Jest to wbrew pozorom bardzo ważny aspekt ogólnej regeneracji także pod kątem uwolnienia napięcia związanego z codziennym stresem.W obszarze basenowym znajdują się  również 2 stanowiska relaksacyjne nazywane ‚słoneczną łąką’’. Pierwsze z lampami UV dają potężny zastrzyk witaminy D, natomiast drugie z zasługą lamp kolagenowych ujędrniają i uelastycznią skórę. Miłym zaskoczeniem okazała się także różnorodność saun. Oprócz tradycyjnych fińskiej i parowej miałam do wyboru również saunarium i saunę infrared.

Wybór zabiegów był na prawdę ogromny. W trakcie tego krótkiego pobytu udało mi się skorzystać jedynie z trzech, jednak pod względem swojej intensywności były dla mnie zupełnie wystarczające do całkowitego odprężenia.

Pierwszym z nich był intensywny masaż uwalniający napięcie Ogromnym atutem tego rodzaju zabiegu jest szybkie złagodzenie bólu napiętych partii mięśniowych. Sam masaż odbywał się w formie rytuału z zastosowaniem olejku eterycznego i specjalistycznego żelu, co pomagało w praktycznie natychmiastowym efekcie rozluźnienia.

Następnie poddałam się zabiegowi kosmetycznemu o wdzięcznej nazwie Anti Age 😉 z wykorzystaniem kosmetyków marki Dermaquest. Niweluje on efekty starzenia się skóry i poprawia jej kondycję. Zastosowane zostały najbardziej porządane składniki aktywne takie jak witamina C , kwas alfa-liponowy, niskocząsteczkowy kwas hialuronowy oraz komórki macierzyste.

Ostatnią przyjemnością był Detox i Energia Aromatherapy Associates na całe ciało. Był to zabieg idealnie wkomponowany w kolejność 🙂 Dzięki niemu mogłam pozbyć się efektu całkowitego rozluźnienia i przygotować się mentalnie do powrotu 😉 Jego celem było pobudzenia mikrokrążenia i odnowienie sił witalnych zarówno ciała jak i stanu umysłu.

 

      

 

Restauracja

O hotelowej restauracji cały czas wspominam z rozmarzeniem i utęsknieniem. Jestem wielką miłośniczką dobrego jedzenia, rodzaj kuchni nie ma dla mnie większego znaczenia, najbardziej liczy się smak i pasja w przygotowanych potrawach. Wszystkie te aspekty były ujęte w każdym daniu, które serwowali kucharze więc tak na prawdę nic więcej do szczęścia nie było mi potrzebne ;). Z tego powodu zrezygnowałam na miejscu ze swojej diety i postanowień dotyczących słodyczy, przestałam liczyć kalorie a teraz ciężko mi żyć bez tamtejszego wyśmienitego tatara wołowego.

Na codzień nie jadam słodyczy, nie tylko z rozsądku ale najzwyczajniej nie czuję takiej potrzeby, jednak w ferworze kulinarnej rozpusty skosztowałam bezy. To była miłość od pierwszego spróbowania, nie mogłam się jej oprzeć na deser po każdym posiłku 🙂

W karcie znajdują się dania kuchni polskiej. Niesamowicie urzekło mnie połączenie tradycji z nowoczesnym stylem kulinarnym. Nadawało to potrawom charakterystycznej oryginalności. Przy każdym daniu byłam pozytywnie zaskoczona wyglądem jak i smakiem.

Często jeżdżę trasą Warszawa-Poznań i jestem przekonana, że na pewno w drodze zahaczę w to miejsce na obiad niejednokrotnie.

 

 

Nasza ekipa:

Kitulec

Boogiesilver

InesBeauty

Obssesion Kasia

mybeautyco

Alicja Czarodziejka

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *